Pogłębiona praca z ciałem jeźdźca

Działanie pomocami takimi jak miednica, łydki czy wodze, zależy w głównej mierze od świadomości ciała jeźdźca. Można mechanicznie nauczyć się używania pomocy, jednak lekkość i wyczucie pojawia się tylko wtedy, kiedy wiemy o swoim ciele nieco więcej. Ręka utrzymuje kontakt z pyskiem konia. Techniki manualne uczą rękę wyczucia. Jeżeli podczas niej nauczymy swoje ręce miękkiego, pewnego i stabilnego chwytu, to możemy mieć pewność, że nie tylko poprawi on nam kontakt z pyskiem konia. Miękkość ręki zakoduje się w pamięci tkankowej i przeniesie na resztę ciała. Może więc w trakcie szkolenia pojawić się swoboda w miejscach, które są napięte lub nawet nieuświadomione. Wówczas nie tylko zwiększy się wyczucie ręki, ale także poprawi się dosiad, gdyż świadomość ciała, uzyskana podczas pracy manualnej, zwiększy efektywność używania go podczas treningu. Przepuszczalność w ciele jeźdźca udzieli się koniowi, co też wpłynie na jego rozluźnienie.

Podczas szkolenia zajmujemy się też propriocepcją, uczymy się czucia ciała podczas imitacji chodów na piłkach oraz na stojąco (stęp, kłus, galop), uczymy się czuć swoje ciało, patrzeć głębiej, obserwować pracę neuronów lustrzanych.

Bardzo dużo mówimy też o emocjach, bo one mają ogromny wpływ na dosiad. Lęk, złość, bezsilność, wstyd to tylko kilka, z którymi borykają się jeźdźcy. Będziemy o nich mówić i uwalniać je wraz z napięciami w mięśniach (po urazach, operacjach, traumach) przy pomocy sesji TRE@, do których mam uprawnienia. Opowiem też jak wyregulować swój układ nerwowy, gdyż dominacja układu współczulnego, uniemożliwia postępy treningowe. Emocje udzielają się koniowi i jeśli my jako jeźdźcy nie nauczymy się wyciszać tych negatywnych, mamy marne szanse na udany trening.

Szkolenia organizuję w opcjach weekendowych oraz dłuższych cyklicznych (4zjazdy 1dniowe). Wówczas na ostatnim zjeździe także wsiadamy na konie.

Zapraszam TYLKO OSOBY PEŁNOLETNIE. Zapisy przez maila natalia_4@op.pl.